czuję się tak wyjątkowo nieszczęśliwa. tak straszliwie samotna. niby ok, wszystko pięknie, sylwester (hahaha) ale czuję się strasznie samotna. nie moge się nawet nikomu wygadac, bo dostane odpowiedz: przesadzasz, wydaje ci się, spoko. Albo coś w tym stylu. i jak tu nie oszalec. mialam się wyspac a w rezultacie sypiam po 7 h....nie mam sił na nic. ciągle boli mnie głowa... ale kogo to obchodzi...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz