niedziela, 3 października 2010

ta kochana rutyna :)

ahh..jaka cudowna rutyna:)jak ja ją po prostu kocham! ;/ jestem w połowie ksiązki : "weronika postanawia umrzec" i wiecie co, ona własnie przez tą cholerną rutyna chciała sie zabic. bo im ludzie mogą byc szczęsliwsi tym bardziej nieszczęsliwi się stają... kiedy jesteśmy w tym rutynowym ciągu to jakos idzie, ale kiedy wrocilismy ze szkoły, poczyliśmy się na kompie juz nie ma co robic, to wtedy dociero. dociera do mnie ze ta cholerna rutyna jest gorsza od..no nie wiem czego ,ale jest cholernie do dupy. cytat z Weroniki : ""Chronicznie zgorzkniali miewają wiadomość swej choroby raz w tygodniu - w niedzielne popołudnia, kiedy ani praca ani rutyna nie przychodzą im z pomocą, by złagodzić objawy."  cudowny.  czasem ludzie przez swoje problemy, ktorze rzeczywscie mają, nie zauwazają ,ze oni tez nie sa idealni. ciągle tylko mysla ze sa tacy biedni itd, ok nalezy im wspołczuc, ale jesli ktoś stara sie byc mily, ale ma czasem jakis odpal to potem osoba ,ktora jest pokrzywdzona, jest jeszcze bardziej pokrzydzona, ale w tym wszsytkim to on jest głownym prowokatorem. zachowuje się tak ,za co własnie zjezdza ludzi ze tacy są. troche zawile, ale prawdziwie.

1 komentarz:

  1. Ja także ''kocham'' tą cholerną rutynę . ona mnie powoli przytłacza, chciałabym to zmienić, ale jak zwykle mi sie nie udaje, poprostu nie wychodzi, nie mam czasu na zmiany. szkoła, trening, chwila odpoczynku, nauka, i spać. i tak wkółko , przez to wszystko nie zauważymy jak coś pięknego, coś na co czekaliśmy możę nas ominąć. a my wciąż bedziemy tkwic w tej monotoni .

    doskonale cię rozumiem. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń