poniedziałek, 13 września 2010

trzeba wyprostowac to,co sie zkrzywiło.

dawno mnie tu nie było. tak wyszło. ciągle w podrózy. teraz już w domu na dłużej. mozna odpoczac. ale czy aby napewno? raczej nie. przeciez jest szkoła, treningi. życie. wiele spraw się zmieniło. muszę zrobic coś wbrew sobie bo nie chcę potem miec problemów, wiem,że źle robię, ciężko mi z tym ale nie ma innego wyjścia. po prostu nie chce mi się poźniej się tłumaczyc. chcę miec spokój. trzeba schowac honor do kieszeni ,wyprostowac parę spraw i siedziec cicho. najlepiej nic nie mówic. nie lubie problemów. cholernie ich nienawidze. ponoc ich nie mam. tak niektórzy twierdzą, bo jakie ja moge miec problemy co nie? a jednak mam. muszę to zrobic, mimo ,że będzie trudno. ale życie wymaga poświęceń. wiem,ze to świadczy o tym ,że nie zgadzam się ze sobą, ale w życiu trzeba czasem ulec. juz i tak mam wyjebane na rzeczy ,które były dla mnie cenne. wszystko się spierdzieliło.


"Gdy przestajesz marzyć - umierasz"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz