tak się już kilka miesięcy zastanwiam i nie mogę dojśc do wniosku.. jak odnaleźc jakiś sens tego co się robi, jakąs pasję (no niby mam pasję ) ale chcialbym robic coś jeszcze bo ręczna wkońcu się kiedyś skończy :( no nie wiem... szukam jakiejś inspiracji ale o czymkolwiek bym pomyślała odrazu dochodzę do wniosku ,że to jest kompletnie bez sensu i nie ma szans się w tym rozwinąc. ciągle szukam.. mysłałam kiedyś nad grą na gitarze ale kompletnie przeciez słuchu muzynczego nie mam, może jakiś skateboarding? no bez sensu, jeżdzę na snowboardzie ale to przeciez tylko zimą. a taka pasja, która byłaby odskocznią od życia codziennego? póki co tylko jeżdze samotnie na rolkach, chodzę biegac i robie jakieś pompki, no i czasem wyjde z kimś na dwór. a tak to roku szkolnym monotonia mnie dobija :| tylko szkoła, trening i tak w kólko. naprawdę całym sercem chciałabym odnaleźc taki no.. jakby to powiedziec cel w życiu ,który będzie mnie uspakajał. może jeśli będe zawźięcie dożyc do tego ,to kiedyś w końcu znajde? no i teraz nie wiem już... może po prostu moim wszsytkim jest ręczna, no kocham to, ale przecież nie mogę tego robic do konca zycia. jeszcze mam czas. następna notka wieczorem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz