sobota, 16 kwietnia 2011

się udało.

no i się udało. :) tak jest! mm...'lucid dream' po tylu próbach wkońcu jest! ahh.. troche pozytywu w tym negatywnym świecie :) piękny sen, byłam taka wolna, bez zmartwień... niestety to koniec pozytywnych wieści...
straszna wiadomośc... po co mi o niej powiedziano..:( jeszcze nic nie mogę zrobic. dziwne uczucie przecież nie widziałam tej osoby jakieś 11 lat... i teraz takie coś... wspomnienia wracają. w zasadzie nikt nie umarł ale to o czym się dowiedzialam to przeciez jest droga do tego...i jeszcze.... a, nie mam siły o tym pisac.
nie chcę jechac na ten turniej, nie mam po co, wszystkie ambicje opadły. brak nadzei na poprawę...

ps: bananku08, czy my się znamy? :)

1 komentarz:

  1. Super, napewno było niesamowicie. Cieszę się, że coś pozytywnego Cię spotkało :) A co do braku nadziei na poprawę to czasami poprostu nie pozostaje nic innego niż czekanie. Myślę, że będzie dobrze :)


    ps: Tak znamy się. :)

    OdpowiedzUsuń