poniedziałek, 25 lipca 2011

a czas wciąż biegnie..

juz połowa wakacji za nami, nie zrealizowałam nic ze swoich postawionych celów, brak samozaparcia prowdzi do samodestrukcji, hm, coś w tym jest. lucid dreams działa , cudownie śnię , realistycznie. mam faze na nowy jork , kiedyś tam pojadę ,z pewnością.  skandynawia jest cudowna, tam tez pojadę, jeszcze nie wiem kiedy, ale czas biegnie tak szybko że zaraz bede dorosła , wtedy bede robiła to co chce, to o czym marzę. tymczasem siedzę i mija kolejny wieczór, znów pójdę spac o 4? pewnie tak , lubię noce , słuchając Royskopp lub Fever Ray ,szwedki są fajne. coś tam pieprze znów, ale bezsens, coz za ironia ,pisze cos , coś tam i wgl bez sensu , lubie to robic.ogarnia mnie paniczny lęk, przed różnymi głupotami , takie zycie i nie wiem co zrobic zeby byc szczęsliwa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz