sobota, 7 maja 2011

co się dzieje?!

co się ze mną dzieje!? nie rozumiem tego, nie rozumiem swojego zachowania...dlaczego taka błahostka potrafi mnie tak zdenerwowac,zebym nie mogła przestac płakac jak małe dziecko. lezałam i ryczałam ,krzyczałam ,nie panowałam nad sobą, z tego wszystkie pojechałam na rower i co? i jadąc ryczałam, z jakiego powodu? no własciwie nie ma wytłumaczenia na to. nie ma wytłumaczenia na moje psychozy z byle powodu? ja myślę,ze jest. jakieś musi byc. kumulacja stresu, zepsutej psychiki, strachu ,głupoty ,wszystkiego co najgorsze. i przez to wszsytko czuję jak się oddalam, oddalam się od tego świata, od ludzi którzy mnie otaczają, od rodziny, najbliższych. szukam jakiegoś głupiego wytłumaczenia, szukam kogoś kto zrozumie moje odpały, moje słabości ,moją głupotę-po prostu. chciałabym się tak mocno przytulic, wypłakac w czyjeś ramię, ale nie zrobię tego, bo nie mam komu się wypłakac, w domu powiedzą ,ze jestem świrnięta, i tak juz chyba tak myślą, lepiej nie utrzymywac ich w tym przekonaniu.... a może jednak jestem świrnęta? moze to nie przez ten stres ,moze to wszystko dlatego,ze jestem chora psychicznie? cokolowiek to jest, szukam pomocy....

2 komentarze:

  1. nie , nie jestes świrnięta. mysle, ze to wszystko co w Tobie siedzi, poprostu w jakiś sposob wydostaje sie nawierzch, przez placz. nie mozna wciaz udawac twardej, czasem nie da sie powstrzymac od lez. tak juz jest . stres to wszytsko cie przytlacza i poprostu probujesz sie tego pozbyc. nie raz jedynym naprawde pomagajacym sposobem jest placz. po nim na pewno jest Ci lepiej .

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem jaka jesteś,lecz uważam,że jest wiele rozwiązań. Może to być dorastanie. Tacy jak my są w euforii , a nagle potem nadchodzi melancholia i smutek . Gdzieś muszą być tego problemy , coś na pewno jest co cię dręczy , a nie umiesz tego powiedzieć,zrealizować to przygnębia. Może się pewnie to udzielać na tle psychicznym dość bardzo.Do tego pewna osoba dość niszczy nam tą psychikę ale nie ważne. Płacz to nic złego. Uważam , że płacz to nieraz krwawienie duszy. Nie wiem jak jest u Ciebie,możliwe , że i tak. Mam nadzieję , że jesteś silna , bo słabi ludzie nie mają szans na takie coś , nie radzą sobie i chyba wiesz co mam na myśli. Pa,

    OdpowiedzUsuń